Galileo
Bezpośrednio przed usadowieniem się w 1995 roku na orbicie wokół Jowisza Galileo przeleciał po raz pierwszy około 900 km od powierzchni Io i nie odwiedzał jej aż do października ub.r., gdy większość zadań jego misji została już wypełniona, a naukowcy mogli zdecydować się na podjęcie większego ryzyka. Chociaż troska o często zacinające się urządzenie rejestrujące wymusiła zaniechanie robienia zdjęć i pomiarów widmowych podczas przelotu w 1995 roku, detektor cząstek i magnetometr pozostały nadal aktywne. Odkryły one, że przestrzeni wokół Io daleko do próżni. Kipi ona od cząstek subatomowych wyrzucanych w trakcie erupcji wulkanicznych i wzbudzanych w polu magnetycznym Jowisza. Strumienie elektronów biegną wzdłuż linii pola łączących Io z atmosferą Jowisza. Za Io ciągnie się ogon gęstej, chłodnej plazmy wypełniającej wnękę w opływającym ją polu magnetycznym.